Dwudziestego czwartego września kilkanaście minut po godzinie ósmej rano w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Brzeźnie rozległy się trzy krótkie dzwonki alarmowe. Tuż po nich przedszkolaki, uczniowie oraz personel szkolny opuścili budynki i zebrali się na boisku. W szkole wybuchł pożar.
Na szczęście to były tylko ćwiczenia. Zgodnie z ich scenariuszem, na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Brzeźna, Głodna i Kałku, które podzieliły się zadaniami, siłami i środkami. A zadaniem strażaków było przeszukanie pomieszczeń, odnalezienie osób poszkodowanych i ugaszenie pożarów.
Obowiązkiem dyrekcji szkoły było natomiast powiadomienie straży pożarnej, podjęcie decyzji o rozpoczęciu ewakuacji, dopilnowanie, aby wszystkie osoby opuściły budynki i współdziałanie ze służbami.
Akcja przebiegła sprawnie.
– Nasze ćwiczenia pokazały przede wszystkim to, że skrupulatnie się odliczyliśmy, bo to jest najważniejsze. Znaleźliśmy dwie osoby poszkodowane, które ewakuowaliśmy. Pożar imitowany został zagaszony, pomieszczenia przewietrzone i sprawdzone detektorem wielogazowym, czy jakieś gazy pozostały w pomieszczeniach. Nie pozostały, czyli budynek jest przekazany pani dyrektor – mówi Tomasz Opszalski, Komendant Gminny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krzymowie, Prezes OSP w Brzeźnie, który kierował akcją.
Podobne ćwiczenia zostały dzisiaj przeprowadzone w pozostałych gminnych szkołach publicznych: w Krzymowie, Paprotni i Szczepidle.