TO SZCZĘŚLIWE MIEJSCE

Spotkania wigilijne w Warsztacie Terapii Zajęciowej w Paprotni są inne niż wszystkie pozostałe. Wyróżnia je przede wszystkim autentyczne domowe ciepło, którego czasami brakuje nawet w rodzinach. Tu nigdy go nie brakowało.

W tym roku zostało zorganizowane osiemnastego grudnia. Tradycją spotkań jest przygotowywana przez Agnieszkę Jędrzejaszek i przedstawiona przez uczestników warsztatu część artystyczna, która ma formę rozważań przeplatanych piosenkami.

– Adwent to czas oczekiwania, o którym mówimy w dwóch wymiarach. Pierwszy, to radosne oczekiwanie w przygotowaniu naszych serc na przyjęcie nowonarodzonego. Drugi, to oczekiwanie z elementami pokuty i nawrócenia na powtórne przyjście Chrystusa. Myśl o tym, że Adwent jest czasem oczekiwania rodzi się w nas w chwili, gdy tylko się on zaczyna. O wewnętrzną radość czasami trudno, ale wiele robimy, by ją osiągnąć. Może w tym Adwencie warto dać uśmiech komuś innemu? – mówiła Agnieszka Jędrzekaszek.

Jednym z problemów człowieka jest znalezienie samego siebie.

– Jeżeli żyjemy własnym życiem, mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, to na święta warto wrócić do domu. Adwentowe dni to czas powrotów, to czas odkrywania kim naprawdę jestem i dlaczego żyję. Znaleźć odpowiedź na to pytanie, to prawdziwe święto – mówił jeden z występujących uczestników warsztatu.

Było też w rozważaniach na temat dobra i serdeczności, którymi obdarzamy się w okresie bożonarodzeniowym. I myśl, żeby nie były to dobro i serdeczność sezonowe, lecz trwały cały czas.

Wszystkich obecnych na spotkaniu powitał Dariusz Urbański, Kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej w Paprotni Stowarzyszenia „Razem Aktywni” i jego prezes.

– Są wśród nas osoby, które z nami są bardzo blisko, gdzie się mijamy, rozwiązujemy wspólnie problemy, robimy kilometry, uśmiechamy się do siebie, piszemy wspólne projekty. Witamy was bardzo serdecznie – mówił.

Życzenia świąteczne złożyła wszystkim wójt Danuta Mazur. Następnie Dagmara przeczytała fragment z Pisma Świętego o narodzeniu Jezusa, po czym ksiądz Wojciech Kaźmierczak, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Krzymowie, odmówił modlitwę i pobłogosławił potrawy. Złożył też życzenia, tak bardzo związane z atmosferą tego miejsca.

–   Skorzystam ze sposobności, aby podziękować Bogu i wam za to, że jesteśmy razem, za to, że mamy takie miejsce w naszej parafii. Takie błogosławione, wspaniałe, święte, nasze. Dzięki wam, dzięki panu Darkowi, to miejsce jest miejscem, gdzie czujemy się dobrze, czujemy się jak w domu. Błogosławione, czyli szczęśliwe. I oby tak pozostało. Tego wam, kochani i sobie życzę. Bo dobrze jest mieć dom, dobrze jest mieć takie miejsce, w którym czujemy się dobrze, w którym nabieramy sił, w którym możemy liczyć jeden na drugiego, wzajemnie się wspierać. To jest właśnie Boże Narodzenie, to jest obecność Boga pośród nas. Emmanuel – Bóg z nami. Niech wam Bóg błogosławi – mówił ksiądz Wojciech Kaźmierczak.

I nadszedł czas dzielenia się opłatkiem oraz składania życzeń. A na końcu wszyscy zasiedli do stołów zastawionych wigilijnymi potrawami. Jak zawsze pysznymi.

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami, postaramy się rozwiać wątliwości.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.