Grupa dzieci i dorosłych na boisku sportowym macha w górze kolorowymi, zwiewnymi chustami

FESTYNY SPODOBAŁY SIĘ MIESZKAŃCOM

Już po raz trzeci w Starych Paprockich Holendrach przy placu zabaw został zorganizowany Festyn Wakacyjny. W tym roku odbył się jedenastego lipca. Mieszkańcy sołectwa i goście mogli skorzystać z różnych atrakcji.

Pomysłodawcą imprezy jest Marcin Błaszczyk, sołtys Starych Paprockich Holendrów.

– Jak organizowałem pierwszy festyn, miałem mieszane uczucia. Zastanawiałem się jak to będzie, czy przyjdą mieszkańcy, czy spodoba się im ta inicjatywa. No, jak wybiła godzina piętnasta, jak ja jeszcze brałem szybki prysznic, żona mówi: przychodź szybko, bo ludzie idą, a ja nie wiem, co mam robić. Więc jak wyszedłem na zewnątrz, zobaczyłem, że i z prawej, i z lewej ludzie idą, więc się ucieszyłem i już wtedy wiedziałem, że to wszystko, ten cały trud nie był na marne, czyli po prostu ludziom się to spodobało, przyszli. Bawiliśmy się, było fajnie i później wystarczyło to kontynuować rok do roku – mówi Marcin Błaszczyk.

I dodaje, że za każdym razem stawia sobie coraz wyżej poprzeczkę. W tym roku dzięki wsparciu przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii w Krzymowie udało się zatrudnić animatorkę zabaw dla dzieci i dorosłych, była też profilaktyka uzależnień. Jednym z najważniejszych punktów festynu był pokaz kupionego i zamontowanego w tym roku defibrylatora zewnętrznego AED.

– Chcemy ludziom pokazać, jak działa to urządzenie, jak jest proste przede wszystkim w użyciu, żeby ludzie się nie bali i wiedzieli do czego to służy – mówi Marcin Błaszczyk.

Pokazem zajęli się strażacy z jednostek OSP Głodno i Brzeźno.

Na festynie było też stanowisko doradcy klimatycznego Urzędu Gminy w Krzymowie. Obsługiwała je Joanna Wojciechowska.

– Mamy tu informacje związane z tym, jak dążymy do neutralności klimatycznej czy doradztwo związane z Programem „Czyste Powietrze” – mówi Joanna Wojciechowska.

Poza animacjami, profilaktyką, pokazem AED była dmuchana zjeżdżalnia i stoisko gastronomiczne. Można było też skorzystać ze wszystkich urządzeń znajdujących się na placu zabaw, jak to ma miejsce na co dzień. A na finał atrakcji dla dzieci była piana party.

Poza wsparciem z komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, festyn dofinansowało sołectwo ze swojego budżetu.

– Tak, jak była umowa z mieszkańcami: oni płacą należności u sołtysa, a sołtys robi im imprezę. Tak że wszystko jest tak, jak być powinno. Ja jestem zadowolony i myślę, że mieszkańcy też – mówi Marcin Błaszczyk.

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami, postaramy się rozwiać wątliwości.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.